w ,

Weekend w Budapeszcie? To najlepsza restauracja w stolicy Węgier.

Jóźwicki poleca

Hungarikum Bisztro najlepsza restauracja w Budapeszcie

Weekendowe wycieczki mają to do siebie, że nawet jeśli masz dobrze zaplanowany pobyt, to i tak wszystko zazwyczaj odbywa się na wariackich papierach. Podobnie było wypadem do stolicy Węgier. Weekend w Budapeszcie dodatkowo obarczony był faktem, że nie był zaplanowany w stopniu, który umożliwiłby swobodne poruszanie się po mieście.

Jeżeli wybieracie się do Budapesztu na weekend, to koniecznie odwiedźcie tą restauracje! Foto Jakub Jóźwicki #JóźwickiMówi

Jeżeli planujecie wyjazd do Budapesztu, to dobrze wcześniej wiedzieć nie tylko jakie atrakcje są w tym mieście najlepsze, co ciekawego można zwiedzić, ale również gdzie dobrze zjeść, a ja nie ukrywam – przez weekend w Budapeszcie, zjadłem sporo i w wielu miejscach. Spontaniczność i przypadkowość, która również i w tym obszarze towarzyszyła mi w Budapeszcie, pozwoliła mi poznać kulinarną stronę Budapesztu, na wielu płaszczyznach.

No ale dobra. Bez fanfar, bez tego telewizyjnego zwodzenia z werdyktem, bez wymieniania, że w tej restauracji to widelec błyszczał mniej, a w tym bistro deser podała mi kobieta, której się nie spodobałem, chociaż przed wejściem mówiłem obsłudze, że mam sporo followersów na insta. Krótko i na temat.

Jadąc do Budapesztu na weekend, albo i dłużej, koniecznie zarezerwujcie sobie stolik w Hungarikum Bisztro, ale potrzebę rezerwacji wolnego terminu, potraktujcie serio. Dlaczego? Już na początku miesiąca, ta niewielka restauracja informuje, że nie ma wolnych miejsc by Was ugościć. Więc jeśli tylko kupicie bilety na samolot, to kolejną rzeczą jaką powinniście zrobić, to mail do Hungarikum Bisztro. 

Sprawa kolejna. Pewnie zastanawiacie się, co takiego ma w sobie to miejsce, że napisałem iż jest o najlepsza restauracja w Budapeszcie. Przypadkiem udało nam się  wywalczyć stolik późnym wieczorem, na dwie godziny przed zamknięciem kuchni. I w żaden sposób nie pomógł nam fakt, że mówiliśmy w obcym języku, albo że wpadłem tam w bluzie „Żołnierzy Wyklętych” z okrzykiem bo „Polak, Węgier dwa bratanki…”. Dziwnym zrządzeniem losu, wystaliśmy swoje przed drzwiami restauracji i przydzielono nam miejsce, w którym mogliśmy zjeść kolacje. Co więc sprawiło, że Hungarikum Bisztro, to najlepsza restauracja w Budapeszcie?

Zanim cokolwiek napisze o jedzeniu, to może poniekąd zacznę od samej obsługi. Byliśmy ostatnimi osobami, które miały możliwość zjedzenia kolacji poza rezerwacją. Każdy inny (a tych osób było sporo) odprawiany został z kwitkiem. Z tym, że odprawiającą była sama właścicielka lokalu, a wszyscy Ci, którzy nie mieli okazji usiąść w jej bistro, mieli załatwiane przez nią stoliki w innych restauracjach. Właścicielka Hungarikum Bisztro albo dzwoniła do jakieś restauracji i pytała czy ugoszczą głodomorów, albo zapisywała adresy restauracji i mówiła, że tam też dobrze karmią. Dla mnie niespotykane dotąd podejście, ale jakże pozytywnie zaskakujące. 

Co jeszcze jest takiego w Hungarikum Bisztro, żezaraz po zapłaceniu rachunku, zapytaliśmy o wolny stolik na następny wieczór (oczywiście nie było szans)? Obsługa. Na sali pracowały cztery młode dziewczyny. Na pierwszy rzut oka, nie daje się im wielkiego doświadczenia w gastro, ale kiedy zaczynają zaczynasz z nimi rozmawiać, to szybko dostrzegasz, że wiedzą czego potrzebujesz i nie jest to wyuczone „Czy wszystko OK?”, które rzuca Ci się często w restauracjach. 

Kuchnia Hungarikum Bisztro, to najprostsze smaki, ale zarazem najlepsze jakie podano mi na stół. Nie ważne czy mam tu na myśli przystawki, czy dania główne. Cokolwiek nie zamówisz na pewno zachwyci Cię swoją prostotą i poczujesz si jak na swoim ulubionym obiedzie u babci, która jakiś znany szef kuchni, nauczył po cichu kilku kulinarnych sztuczek. 

Hungarikum Bisztro – najlepsza restauracja w Budapeszcie

Oczywistym wydaje się zamówienie tutejszego gulaszu. W trakcie pobytu w Budapeszcie, zjadłem solidną ilość tego dania i w ciemno powiem Wam, że w tym bistro o talerz gulaszu, warto już krzyczeć od progu. Warto dodać, że w karcie znajduje się również cały szereg innych zup, których niestety już nie próbowałem.

Dobrym dodatkiem jest deska serów i wędlin, którą śmiało można pocisnąć czekając na kolejne dania. Wędliny i mięso są naprawdę pyszne, a sery unikalne w swoich smakach.

Absolutnym sztosem są również polędwiczki wieprzowe z sosem paprykowym i pierożkami z kwaśnej kapusty, paski polędwicy wieprzowej z czosnkiem i smażonymi ziemniakami oraz golonka pieczona w piecu z cebulą i ziemniakami (duża porcja). Każdy miłośnik mięsnej uczty znajdzie tu bez wątpienia danie, dla którego będzie chciał tu wrócić.

weekend w budapeszcie

Cenowo kolacja w tym bistro porównywalna jest do cen w polskich restauracjach, ale dla wszystkich, którzy teraz gwiżdżą sobie pod nosem, chciałbym dodać, że absolutnie warto! Za przystawki zapłacicie do 30 zł za osobę. Za danie główne zapłacimy do 90 zł za osobę a za deser do 20 zł. Kawy, herbaty to wydatek rzędu 15 zł. W podobnych cenach znajdziecie lokalne piwa oraz przepyszne węgierskie wina.

Jeżeli wybieracie się do Budapesztu i będziecie szukac naprawdę smacznej kuchni, od razu zapisujcie sobie ten post. Przyda Wam się bez wątpienia. Kto wie, może w tym czasie siądziemy obok siebie, bo ja już rozkminiam, kiedy jeszcze raz pojechać tam na kolacje!

Co myślisz?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie…

0

Comments

0 comments

Seriale na Netflix, które obejrzałem więcej niż raz. Znasz któryś z nich?

jakub jóźwicki

Rzemieślnik na balkonie #1 – ulubione piwa rzemieślnicze